Jaa..

Jaa..
Mła ^.^

czwartek, 14 czerwca 2012

Odwiedziny.. :*

No to może żeby nie zanudzać, napiszę od razu o tym, co mnie dzisiaj spotkało. To było niesamowite, nie wierzyłam, że to co powie mój chłopak i mój przyjaciel, będzie prawdą, a jednak..
Tak to się wszystko zaczeło :
                                                *          *          *
Szłam z Chomikiem ( moją Julcią) na zajęcia z gitary. Nagle zadzwonił telefon. Kto  to może być ? Lecz po usłyszeniu  specjalnego dzwonka dla specjalnej osoby, już wiedziałam, kto dzwoni.. :
- Halo ? - powiedziałam.
-No Hej. Chcesz się spotkać ?? Ze mną i wiesz kim ^.^
-Teraz nie mogę. Ide na zajęcia. Może kiedy indziej.. ;/ - powiedziałam bez dużego zaangażowania.

                                              *           *             *     W domu :
Znów zadwonił telefon i znów te same osoby.. znów mój chłopak, i przyjaciel siedzieli za  słuchawką..
- To co, już możesz ?
- Nie, ja dziś już nie wychodze z domu.. nie chce mi się.. - powiedziałam od niechcenia.
Po półgodzinnej kłótni, (oni) stwierdzili, że  przyjadą do mnie. Nie wierzyłam w to, ale byłam z lekka zdenerwowana, bo już  kiedyś tak zrobili. Po paru minutach, które ciągneły się i ciągneły.. zadzwonił telefon. Rozpoznałam dzwonek. Nawet nie odebrałam, tylko spojrzałam przez okno i  moje przypuszczenia się powierdziły.. Pod moim domem, na rowerach jeździło dwóch.. no właśnie.. dwóch, ale kogo dwóch? Nie ważne. No więc,  to byli oni. Szybko wybiegłam na dwór, bo nie mogłam uwierzyć w to, co widziałam. Oni.. oni.. nie żartowali.
                                          *           *            * Po moim ocknięciu się :
Moja mama zaprosiła ich do środka *mamo, nie,  czemu mi to robisz ?*, następnie do mojego pokoju *świetnie*. Na koniec jeszcze wprosił się mój młodszy bardzo  brat.. (4 lata). Dałam Maksowi zabawki, i gadaliśmy , gadaliśmy, gadaliśmy.. Było nawet fajnie. W międzyczasie mama przyniosła nam chipsy. W  duchu dziękowałam sobie za to, że moja mama nie zrozumiała tego wszystkiego źle.. Byłam jej wdźięczna..
Gdy pojechali, stwierdziłam, że to była miła niespodzianka. Ale więcej czegoś takiego nie chce.. A zresztą.. Źle nie było.. Rodzice nic nie mówili.. Więc spoko. :)


_________________________________________________________________________________
Dobra, na razie to koniec pierwszego prawdziwego postu. Mam nadzieję, że się podoba :P

                                      ~Julla / EGYPT ^^ czyli tak  zwana LadyLove7779

3 komentarze: